Technika
04.07.2020

Ambrotypia

Obcowanie z historycznymi fotografiami wykonanymi w technice ambrotypii jest doświadczeniem unikatowym. Z jednej strony trzymamy w rękach obiekt szlachetny, poprzez bogatą oprawę i rodzaj wykończenia obrazu przywołujący na myśl dagerotyp. Z drugiej zaś, może nas zadziwić wielowarstwowość fotografii, często modyfikowany i kolorowany obraz oraz wytworzona przez szklane podłoże głębia.

Ambrotypia to monochromatyczny obraz pozytywowy wytworzony na podłożu szklanym. Płyta szklana pokrywana jest światłoczułą zawiesiną halogenków srebra w kolodionie, roztworze azotanu celulozy w rozpuszczalnikach organicznych, następnie uczulana, naświetlana, wywoływana, utrwalana, suszona i zazwyczaj werniksowana. Technologicznie jest to negatyw kolodionowy, który dzięki podłożeniu ciemnego tła zmienia swoją pierwotną funkcję i ujawnia obraz pozytywowy.  W literaturze pojawia się przynajmniej kilka nazwisk związanych z odkryciem i wdrożeniem tej techniki fotograficznej. Za jednego z autorów ukazania możliwości dwojakiego wykorzystania kolodionu na szkle uznaje się Fredericka Scotta Archer’a, ojca negatywowego procesu mokrej płyty kolodionowej. Drugim, często pojawiającym się nazwiskiem, jest Louis Désiré Blanquart-Evrard, znany w historii fotografii głównie jako twórca techniki albuminowej. Opatentowania procesu pod nazwą ambrotypia dokonał James Ambrose Cutting w 1854 roku, a sama nazwa pochodzi od greckiego słowa ambrotos oznaczającego niezniszczalny (drugie imię Cutting dołożył sobie dopiero po uzyskaniu patentu, by być lepiej kojarzonym z techniką).

Bazą fotografii wykonanej w technice ambrotypii jest negatyw kolodionowy z charakterystycznym, nadanym w kąpieli chemicznej, jasnym tonem partii obrazu. Archer poddawał fotografie kąpieli w roztworze chlorku rtęci, co znacząco rozjaśniało partie świateł i pozwalało uzyskanemu obrazowi na osiągnięcie efektu stopniowego zatapiania się w ciemnym tle. W celu zniwelowania transparentności szklanego podłoża, odwrocie fotografii zakrywano papierem, aksamitem oraz poprzez nałożenie bezpośrednio na obraz lub szkło lakieru o ciemnej barwie. Jako podłoże fotografii stosowano także szkła barwione w masie (np. szkło rubinowe), które były bardziej odporne na działanie czynników atmosferycznych od farb czy lakierów nakładanych na odwrocie szyby (do dziś ten typ fotografii zachował się najlepiej). Pozytywy kolodionowe wykonywano także na szkle mlecznym – opalowym i na ceramice. Fotografie często kolorowano, a następnie umieszczano w ozdobnej, szczelnej oprawie. Jedną z wariacji procesu jest wersja relievo, w której w sposób mechaniczny usuwane jest całe tło znajdujące się za portretowanymi postaciami, a otaczającą je przestrzenią staje się czysta szyba szklana. Podłożenie pod tak przygotowany obraz ciemnego tła lub, w wersji dla odważnych np. folii metalowej, daje wrażenie trójwymiarowości, wychodzenia sportretowanych osób w stronę widza. Ambrotypy w celu zabezpieczenia ich przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi zamykano w szczelnych oprawach formie ramki lub skrzyneczki. W przypadku, gdy warstwa obrazu fotograficznego była umieszczana przodem do widza, zabezpieczano ją dodatkową szybą szklaną. Patent Cutting’a zakładał pokrycie obrazu werniksem z żywicy naturalnej, a następnie wklejenie w jego powierzchnię drugiej szyby szklanej. Tak hermetycznie zamknięta fotografia miał być nieskończenie trwały, przy czym dublaż ten nie był  powszechnie stosowany, a zazwyczaj do zapewnienia długowieczności utrwalonym wizerunkom wystarczało zastosowanie samego procesu werniksowania.

Większość historycznych ambrotypów to portrety wykonane w atelier fotograficznym lub przez wędrownych fotografów. Ze względu na znacznie niższy koszt produkcji w porównaniu do dagerotypów i szersze występowanie, fotografie te nazywano dagerotypami biedaków. Z czasem szklane i narażone na łatwe uszkodzenie mechaniczne podłoże zastąpiono stabilniejszymi i tańszymi metalem (ferrotypia), skórą i tkaniną (pannotypia).

Wiele ambrotypów, o ile wciąż znajdują się w pierwotnych i szczelnych oprawach, dotrwało do naszych czasów w doskonałym stanie. W następstwie rozszczelnienia się oprawy czy też mechanicznych uszkodzeń warstwy werniksu ochronnego może dochodzić do zmian chemicznych w partii obrazu srebrowego, a sam kolodion z czasem żółknie i staje się nieprzeźroczysty, co negatywnie wpływa na czytelność obrazu. Degradacji mogą także ulegać inne składowe obiektu- czarny werniks nakładany na odwrocie często wykonywany na bazie substancji bitumicznych mających skłonności do pękania, skurczu i łuszczenia się.

Źródła

Henisch H. K., Henisch B. A., The painted photograph 1839-1914, The Pennsylvania State University Press, Pennsylvania 1996

Lavédrine B., Photographs of the Past, Process and Preservation, The Getty Conservation Institute, Los Angeles 2009

Focal Encyclopedia of Photography, Taylor & Francis, 2015

Garztecki J., Metoda kolodionowa w fotografii i konserwacja negatywów kolodionowych. Ochrona Zabytków 24/1 (92), 25-34

Iliński M., Materiały i procesy fotograficzne, Wydawnictwo Artystyczne i Filmowe, Warszawa 1989​